slide 1 slide 2 slide 3 slide 4 slide 5 slide 6 slide 7 slide 8 slide 9 slide 10 slide 11 slide 12 slide 13 slide 14

KSZTAŁTOWANIE CZYNNOŚCI SAMOOBSŁUGOWYCH U DZIECI

Stopień samodzielności dzieci w dużej mierze zależy od tego, jak dorośli postępują z nimi, na ile pozwalają dzieciom na samodzielność. W przedszkolach dużo uwagi poświęca się kształtowaniu czynności samoobsługowych dzieci. Często jednak bywa tak, że dziecko, które rozpoczyna uczęszczanie do przedszkola, zarówno te młodsze jak i starsze, nie potrafi samodzielnie wykonać wielu prostych czynności, które powinien już umieć i mieć opanowane w miarę swoich możliwości. Każda nauczycielka stara się nauczyć dzieci samodzielności, dbałości o ład i porządek. Jednak bez współpracy z rodzicami, okazuje się to trudne i długotrwałe.

„Samodzielność nie przychodzi sama. Pewne cechy, takie jak zręczność, spryt, zaradność, dziecko może odziedziczyć po rodzicach. Nie są one jeszcze ukształtowane i szybko mogą zaniknąć, jeśli dziecko nie będzie miało okazji do samodzielnej działalności, jeśli będzie stale wyręczane przez dorosłych. Stopniowe przyzwyczajanie dzieci do samodzielności rozpoczyna się już w drugim roku życia i trwa dopóty, dopóki dziecko jest pod opieką rodziców. Zmienia się tylko i zwiększa zakres wymagań, a czynności stają się coraz bardziej złożone. Już od pierwszych lat życia należy długo, cierpliwie, systematycznie i konsekwentnie przyzwyczajać do samodzielności, do tego, by samo jadło, ubierało się, rozbierało i układało swoje ubranka, sprzątało po sobie, myło się itd.”( J.Gładysz,2009, s.26). Zabiegani i zapracowani rodzice nie przywiązują uwagi do wczesnej samodzielności dzieci. Nawet gdy dziecko próbuje samodzielnie się ubrać, rodzic robi to za niego tłumacząc się, że nie ma czasu czekać, aż samo się ubierze. Gdy dziecko myje ręce, dorosły mówi, że zalewa łazienkę. Natomiast gdy chce samo zjeść posiłek, mama karmi go, bo wtedy zje szybciej i się nie wybrudzi. Podobnie jest, gdy dzieci pozostają pod opieką swoich babć, które również wiele czynności wykonują za nie, mówiąc i tłumacząc się często tym, że na przykład jest jeszcze małe, zdąży się nauczyć. Gdy dziecko przychodzi do przedszkola domaga się często takiego samego wyręczania w wykonywaniu wielu czynności samoobsługowych jak w domu, gdyż nie zostało nauczone tego, że powinno wykonać je już samo bez pomocy dorosłego. Jednak w przedszkolu nauczycielka jest jedna, a dzieci jest czasami nawet około trzydziestu i nie jest wstanie pomagać we wszystkim. Dlatego też często zdarza się tak, że dzieci: - nie potrafią, a nawet nie próbują zdejmować lub zakładać ubrania i stoją bezradnie czekając, aż dorosły to zrobi -podczas jedzenia domagają się często karmienia, chcą aby nauczycielka usiadła blisko i zabawiała -zamiast umyć ręce w łazience, bawią się wodą i mydłem, mażąc lusterka i rozchlapując wodę na podłogę -gdy chcą skorzystać z ubikacji czekają i domagają się, aby nauczycielka zdjęła i podciągnęła majteczki.

Należy zdać sobie sprawę z tego, że opanowanie czynności samoobsługowych jest naprawdę ważnym zadaniem domu i przedszkola, a przy tym ma istotny wpływ na rozwój umysłowy dziecka. Ponadto należy pamiętać również o tym, że te czynności samoobsługowe mają przekształcić się w nawyki, czyli muszą być tak ukształtowane, aby doprowadzić do odruchowego zachowania dziecka

„W zakresie kształtowania się umiejętności zaliczanych do samoobsługi można wyróżnić następującą kolejność rozwojową: >Szesnastomiesięczne dziecko umie już trzymać kubek dwiema rączkami i pić z niego. Próbuje także posługiwać się łyżką (…) >Osiemnastomiesięczne dziecko potrafi obiema rączkami utrzymać filiżankę napełnioną do połowy i pić z niej. Chce już samo jeść łyżką (…) >Tuż przed ukończeniem drugiego roku życia dziecko (ma 21 miesięcy) potrafi trzymać małą filiżankę jedną ręką i pić z niej. O wiele lepiej radzi sobie z łyżką, chociaż trzyma ją chwytem nakładkowym >Dwulatek lubi pomagać dorosłym w pracy domowej: dużo przy tym mówi, wszystkiego dotyka, zagląda w każdy kąt i bez przerwy pyta (…) >Dwu i półroczne dziecko umie przynieść z kuchni szklankę z wodą (napełnioną do 3\4 wysokości naczynia) bez rozlania. Potrafi już samodzielnie włożyć majteczki i spodenki, a także nałożyć skarpety i buciki na nóżki, ale nie radzi sobie jeszcze ze sznurowadłami i klamerkami. Próbuje rozpiąć guziki przy płaszczu (…) >Trzylatek myje ręce i twarz nie mocząc ubrania i wyciera je ręcznikiem. Potrafi samodzielnie jeść(…) Ponadto stara się wyręczać dorosłych w prostych czynnościach : podaje różne przedmioty(łyżki,widelce, zabawki)(…)”(E.Gruszczyk-Kolczyńska, E.Zielińska,2000 s.67).

Tak więc trzylatek potrafi już naprawdę dużo, a kolejny rok jego życia jest okresem, gdy te wszystkie umiejętności są doskonalone. „Wiele tu jednak zależy od tego: -na ile dorośli pozwalają dziecku na samodzielne, choć niezdarne wykonywanie czynności samoobsługowych -w jakim stopniu dziecko jest zachęcane do radzenia sobie w sytuacjach życiowych i czy dorośli okazują mu radość, gdy upora się z wykonaniem czynności samoobsługowych” ( E.Gruszczyk-Kolczyńska, E.Zielińska,2000 s.68).

Opracowała
Anna Barwińska
Nauczyciel Przedszkola Miejskiego nr 3




Literatura:
1. Gładysz J., Dziecko samo dzielne, Bliżej przedszkola, Nr 4.96 wrzesień 2009.
2. Gruszczyk-Kolczyńska E., Zielińska E., Wspomaganie rozwoju umysłowego trzylatków i dzieci starszych wolniej rozwijających się. Książka dla rodziców, terapeutów i nauczycieli przedszkola, WSiP, Warszawa 2000.

Copyright © by www.przedszkole3dzialdowo.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.